2009-06-15 18:04:25 >> Kołysanka dla Piotra.To nieprawda, ze za tym domem jest zakręt. Idę przestraszona niespodziewanie długą prostą, która zwija się ze wstydu przed kompromitacją skarlałego cienia drzewa w tej dramatycznie smętnej pustyni. Ooooo, niech znajdzie się tu choćby jeden wilgotny kamień, choćby sen o kamieniu, pod ktorym płynie woda! Niech droga nagle przemieni się w zygzak szalonych ścieżek, ktore wiodą na przełaj, przez puszcze, lawiny, przeklęte jeziora! "Kap, kap kap............ale nie ma wody!!!" Piotrze od Milczenia, jak bardzo straszny jest świat , ktory nie razi żadną strzałą, nie rzuca pod nogi kłód, nie spala na popiół myśli w tej dojmującej pustce. Jak okiem sięgnąć- nic. Dolina Zakrzywionego Horyzontu , moj dom zbudowany z cegieł oczekiwania,ze spoiwa, ktore nazwać mogłabym Czasem , gdybym wierzyła w jego istnienie. Krawędzie nie są ostre, nic tu nie ma wyrazistosci, nawet kot kształtem przypomina niewiadome zwierzę Boscha, pożerające rybę lub piłkę golfową, mysz lub wielką pijawkę. Nadeszły czasy senności. Śpi zaklęty rumak języka w stajni zaciśniętych ust. Senne powidoki dotykanych, muskanych , kochanych, szeptanych, całowanych dłoni, piersi, powiek, warg, na których jeszcze drży babie lato śliny, w kokonach mgły zawieszają się pod niebem i tak zastygają w hamaku mnie, gdy spoglądam w światło czasu. Tylko to, co zatajone, niedopowiedziane, zatrzymane w pół -objęcia, w pół- miłości, w pół- akcie ma swój taneczny obrót na tej długiej prostej drodze, która nie ma końca, nie zakrzywia się, przecina nieskończonosć ostrzem konieczności nieskończonosci własnej. Cichy Piotrze, nie nasłuchuj, nie usłyszysz szemrzącego strumienia. Każdy z nas jest zgiełkiem samego siebie. Żeby znaleźć wodę, trzeba bardzo pragnąć. skomentuj (0) |
|
|||||||